Spread the love

Każdy chciałby pracować w dziedzinie wyznaczającej nowe trendy i kierunki, bo każdy chce rządzić. Niestety robiąc tłumaczenia, skazujemy się na zupełnie inną rolę. Tłumaczenia nie kreują rzeczywistości, tylko ją obsługują. Za to jak!

Rynek tłumaczeń jest elastyczny.

Bywając na różnych forach i imprezach skupiających tłumaczy i biura tłumaczeń, obserwuję z radością, w jakim błyskawicznym tempie rynek tłumaczeń dopasowuje się do rzeczywistości. Tłumacze sprytnie znajdują dla siebie miejsce w szybko zmieniającym się świecie. Gdy parę lat temu zaczęto mówić o tłumaczeniu maszynowym (automatycznie wykonywanym przez program komputerowy), wieszczono koniec zawodu tłumacza. Podobnie do punktów repasacji pończoch, tłumacze mieli zniknąć z powierzchni ziemi. Tymczasem język to nie pończocha, jest bardziej skomplikowaną tkaniną. Okazuje się, że bez tłumacza-człowieka otrzymujemy koszmarki tego typu:

Rynek tłumaczeń jest silny

Z tej tragedii tłumacz, a z nim cały rynek tłumaczeń,  odrodził się, jak feniks z popiołów, z nowymi skillami: postedycją (czyli poprawianiem po komputerze), tworzeniem pamięci tłumaczeniowych, tworzeniem glosariuszy, a niektórzy nawet zmonetyzowali swój wcześniejszy dorobek, sprzedając go na karmę dla silników tłumaczących. O legalności takiego procederu pogadamy innym razem.
Co więcej, pojawienie się na rynku tłumaczeń automatycznych robotów tłumaczących typu Google Translate zgrało się w czasie z absolutną erupcją dodawanych do Internetu treści, z których większość wymaga tłumaczenia i to przez człowieka! Tak więc rynek tłumaczeń ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo świat się zmienia, do Internetu dodawane są wciąż nowe i nowe treści, a ich autorzy pragną dotrzeć do absolutnie wszystkich mieszkańców naszej globalnej wioski, więc tłumaczą na potęgę.

Rynek tłumaczeń się rozwija

Tworzone są więc nowe usługi: tłumaczenie słów kluczowych, tłumaczenie tekstów z uwzględnieniem SEO, tłumaczenie materiałów audiowizualnych, tłumaczenie napisów, transkrypcja nagrań.
Stare dobre usługi, jak tłumaczenie, tłumaczenie przysięgłe, tłumaczenia ustne, lokalizacja, testowanie oprogramowania w obcych językach też mają się dobrze, a od strony tłumacza nawet lepiej, dzięki przyjaznym i prostym w użyciu narzędziom.
A więc wracam do pracy, życząc Państwu przyjemnego dnia!

Spread the love